Ukryte

…ginę w każdym śnie, nawet pewnie w tych, których nie pamiętam, lecz kiedy przejście jest już uchylone, przebudzenie zawraca mnie znów w swoją stronę, w powiekę rozwartą, w wargi zaciśnięte, w dłonie co jeszcze w ciemnościach poszukują wyjścia wejścia…

scenariusz: Łukasz Pawłowski, Ewa Kaczmarek, Wojciech Wiński
reżyseria: Wojciech Wiński
aktorzy: Ewa Kaczmarek, Łukasz Pawłowski, Artur Śledzianowski, Wojciech Wiński
muzyka: Michał Kowalonek, Adam Brzozowski
premiera: 09.12.2011 Festiwal Teatralny MASKI – Poznań

„Ukryte” rozgrywa się w ciemności tak ciemnej, że aktorzy grają wyposażeni w noktowizory, a ułożona na płóciennych leżakach widownia nie jest w stanie zobaczyć nawet czubka własnego nosa. Leżymy i poddajemy się sugestii najpierw powoli gasnącego światła, a potem dźwięków, do których sprowadzony zostanie spektakl. Pora spać? Nie, pora nadsłuchiwać. Bo zmienia się hierarchia zmysłów. Po tym, jak gaśnie światło, słyszymy głos układanego do snu dziecka, a za chwilę kobiecy szept zaczyna opowiadać nam bajkę. Nie dajmy się jednak zwieść. Poszukiwanie domku w lesie to nic innego jak plątanie się w gęstwinie snów. Wchodzimy w sen jak w bajkę, w której dzieje się wszystko to, czego najbardziej się boimy albo czego najbardziej pragniemy albo po prostu wszystko to, co nie jest możliwe na jawie. Aktorzy, mając do dyspozycji jedynie dźwięk, muszą się nieźle (i to dosłownie!) nabiegać, żeby ich polifonia była w stanie pokazać surrealizm marzenia sennego, a równocześnie walkę między chęcią snu a przebudzeniem. (Scena Robocza)